11 stycznia 2010

Nowy, Świżutki Roczek

Rozpoczęły się spotkania KMŻ w Nowym Roku.
Świeży, entuzjastyczny powiew zapewniła nam Dana, która podjęła się prowadzenia całego spotkania- pełniła funkcję gospodarza i przewodniczącego.

Wystrzałowo, noworocznie rozpoczęliśmy od podzielenia się planami na najbliższy rok.
Już widzę jak za dwanaście miesięcy będziemy dumnie prezentować nasze osiągnięcia :)

Wiadomo, że plany, nawet te najbardziej proste, nie spełnią się tylko z samych naszych chęci, ale ich powodzenie zależy od naszego działania. Nie możemy czekać w nieskończoność, aż nasze prośby dotrą do wróżki, która zechce je spełnić. Oczywiście zdarzyć się może, że dostaniemy niespodziewany spadek, wygramy w totolotka, spotkamy księcia z bajki... :) ale spójrzmy prawdzie prosto w oczy- nie zdaża sie to zbyt często.

Ściana życzeń na Times Square

Na szczęście dla osób, które chcą by ich życie było wypełnione działaniem, ruchem, decyzjami, przyjemnością własnych postanowień, dla osób znajdujących przyjemność w podejmowaniu działania, nie lubiacych stać bezczynnie w miejscu- życie wychodzi naprzeciw i otwiera okno nieograniczonych możliwości.

2 stycznia 2010

Pierwsze spotkanie w Nowym Roku!

Pierwsze noworoczne spotkanie klubowe odbędzie się 11 stycznia 2010.

Zapraszam serdecznie!

Nowy Rok a strach przed nieznanym

Witajcie w Nowym Roku!

Z pewnością pojawiają się Wam myśli... jak to będzie, co nowego przyniesie Nowy Rok, od czego warto zacząć, jak sobie radzić ze strachem i stresem związanymi z nowymi wyzwaniami?

Zachęcam do przeczytania mojego artykułu, który porusza te zagadnienia:

Strach przed nieznanym - jak sobie z nim radzić?

oraz artykułu Krystyny Czepiel: Strach niszczy, kiedy mu na to pozwalasz.


Oczywiście odsyłam też do innych artykułów, których spis znajdziecie TUTAJ.

Przyjemnej lektury!

21 grudnia 2009

Życzenia świąteczne

Z okazji zbliżających się Świąt, życzymy Wam wszystkiego co NAJ!

Dużo zrozumienia, siły, odporności, wspaniałych planów na nadchodzący
rok, skuteczności i wytrwałości w ich realizacji, bycia wzorem do
naśladowania i wieeeele, wieeeele radości na co dzień! :)

14 grudnia 2009

A właśnie, że dam radę!

Oczywiście, że dam radę. Osiągnę upragniony cel, wszystko zależy odemnie, od mojego nastawienia, wiary, siły, ambicji. Wejdę na sam szczyt. Świat czeka na moje działanie, czeka na mój ruch.
Gdy postawię pierwszy krok, siła rozpędu zrobi swoje, ja będę wyznaczać tylko odpowiedni kierunek.

adampustelnik.wspinanie.pl


Nikt mi nie straszny :).....



Z uśmiechem na ustach łapię nowy dzień i nowe możliwości- czyż życie nie jest wyborne :)

CZAJA

7 grudnia 2009

Mikołajki

Witajcie

Dziś mieliśmy wyjątkowe spotkanie... oczywiście wszystko za sprawą brodatego, czerwono odzianego jegomościa, rozdającego prezenty :)



I tak:
- gospodarzyła nam dziś Podziemny Olog - wyjątkowo uzdolniony skrzat
- spotkanie prowadziła Zaczajony Ren - czaiła się niemiłosiernie :)
- Ren Podpięty przedstawiał generalną recenzję, a jego pomocnikami byli:
- Merry Christmas
- Sant Miko
- Poznaj Gnomka
Oczywiście odbyły się mowy programowe w których uczestniczyli:
-Podziemny Olog w mowie przekonaj pt.:"Jest jak jest". Przemowa była znakomita, na miarę kilkukrotnego, zaawansowanego mówcy.
- Skrzat Kubełek miał pierwszą swoją przemowę- na przełamanie lodów, pt.:"Szkoła óczy". Mówił o swoich doświadczeniach i przemyśleniach. Mowa znakomicie powiedziana z użyciem niezbędnych rekwizytów :)
- Merry Christmas przełamywała lody (choć już któreś z kolei :)) mową pt.:"Byłam fajną dziewczyną". Mówiała o życiowych doświadczeniach, wynikających z nich przemyśleniach, wspominała 'stare, dobre czasy' i potraktowała nas swoją wyjątkowa dawką niezwykłego humoru.
Mowa super.

Po mowach przyszedł czas na jaki wszyscy czekali
ROZDANIE PREZENTÓW :):):):)
Pomocnice Mikołaj (trzy wyjatkowe skrzaty) wyławiały z ogromnego czerwonego mikołajowego worka góry prezentów i oddawały do rąk własych adresatom :)

Zabawa była przednia :) Zapraszam na kolejne wydania spotkania Klubowiczów.

Pozdrawiam

CZAJA

4 grudnia 2009

'6 KAPELUSZY'

Jak już Alicja wspomniała w poprzednim wpisie, na spotkaniu obczajaliśmy nowy system porozumiewania się. Było to nasze pierwsze spotkanie z metodą '6 kapeluszy', ale na pewno nie ostatnie.

Myślą przewodnią podjętej dyskusji było zorganizowanie pozaklubowego spotkania integrującego dla klubowiczów. Najlepsze w tej metodzie porozumiewania się jest to, że każdy biorący udział w dyskusji ma szansę w pełni wypowiedzieć się i podzielić się swoim uczuciem, myślą, pomysłem, obawą, ideą ... wszystkim. Można powiedzieć, że rozpatrywany jest każdy aspekt podejścia do tematu.

Spotkanie było niezwykle interesujące, wciągnęło dyskutantów, wyzwoliły się emocje, a początkowi sceptycy szybko odnaleźli właściwe tory :)

Już niedługo planowane są kolejne dyskusje, które na pewno wzbudzą wiele emocji. Zapraszamy :)



CZAJA