15 listopada odbyło się spotkanie na którym królowało słowo "ekscentryczny". Gospodarzem był po raz pierwszy Piotr, a przewodniczącym Czaja.
Mówcy i recenzenci mieli pewność wygranej, gdyż konkurencji nie było, więc Kuba D. bez przeszkód wygrał konkurs na najlepszą mowę programową.
Mówił o "Sile nawyku", a była to mowa na Mistrza Organizacji, którą wykonał w sposób mistrzowski wykorzystując doświadczenie, jakie zdobył w Mistrzu Wymowy. Mówił płynnie, energicznie, swobodnie i z pełną świadomością skuteczności przedstawianych tez. Gestykulacją i głosem pracował wyśmienicie w odpowiednich momentach podkreślając wypowiedź.
Była to mowa godna naśladowania.
W ćwiczeniu niespodziance świetną zabawę zapewnił nam Kuba G, a Jasiek doskonale poradził sobie jako Mistrz Sytuacji, udzielając trafnych i pomocnych porad.
Wszyscy, jak zwykle stworzyli wspaniałą atmosferę i świetnie się bawili.
Zapraszam na kolejne spotkania
15 listopada 2010
14 listopada 2010
Integrity-spójność
Nasze pierwsze listopadowe spotkanie upłynęło pod znakiem spójności. Spójność to dla mnie równowaga tego co mówimy, myślimy i czynimy.
Przewodniczącą tego spotkania była ja. Przyjemnie prowadziło się takie kameralne, 9cioosobowe spotkanie. Moich słuchaczy w przerwach uraczyłam przysłowiami polskimi. Cieszę się, że się spodobały. Dlatego też, przytoczę je tutaj wszystkie.
Baba bez chłopa- jak chałupa bez płota.
Chłop do kielni, baba do patelni.
Chłop robotny i baba pyskata zawojują pół świata.
Dobrane małżeństwo to raj na ziemi.
Gość w dom, baba w ciąży.
Jak baba zechce to da i przez dziurkę od klucza.
Na spotkaniu wysłuchaliśmy trzech mów. Każda była bardzo interesująca.
Jako pierwsza wystąpiła Alicja, w mowie: „Wyniki burzy mózgów”. W tej mowie Alicja podsumowała zeszłotygodniową burzę mózgów w postaci prostej mapy myśli.
Drugą mowę miała Jola- tytuł: „E951” i była to mowa z serii „Przekonaj”. Tutaj Jola przekonywała nas abyśmy nie spożywali produktów zawierających groźny dla zdrowia aspartam. To właśnie ten środek ukrywa się pod tajemniczo brzmiącym „E951”. Z mowy Joli dowiedziałam się, że nie warto pić dietetycznej coli ani słodzić herbaty słodzikiem. Myślę, że każdy dał się do tego przekonać. Ta mowa miała dla mnie olbrzymią wartość dydaktyczną. Jolu, prosimy o więcej.
Trzecim mówcą był jedyny w tym gronie mężczyzna. Piotr, bo o nim mowa miał mowę pod tytułem: „O krytyce słów kilka”. Mowa ta była z serii „przekonaj”. Mówca przekonywał nas że przed krytyką kogoś należy się zastanowić. Krytyka jest jak atak, który nieuchronnie prowadzi do obrony. Mowa Piotra była starannie przygotowana i ładnie wygłoszona.
Następnie było ćwiczenie niespodzianka poprowadzone przez Julię. Prowadząca przygotowała dobrze znaną nam już grę. Polegała ona na tym, że pierwsza osoba mówi słowo, a każda następna, po powtórzeniu tego co powiedzieli poprzednicy dodaje swoje słowo. Jest to doskonałe ćwiczenie na pamięć.
Do łańcuszka mówców przygotowałam hasła związane z tematem dnia:
Integralność
Spójność
Prawość
Uczciwość
Rzetelność
A także przysłowia:
Dzisiaj żyjem, jutro gnijem..
Gdyby babcia miała drucik to by było radio.
Lepiej jest być pięknym i bogatym, niż brzydkim i biednym.
Lepsza cnota niż wór złota.
Skleroza nie choroba, tylko nogi bolą.
Uszom prędzej można dogodzić niż oczom.
Spotkanie zaliczam do bardzo udanych. Myślę, że ocena generalnego recenzenta (debiut Jakuba Mł.)- 10ptk mówi sama za siebie.
Przewodniczącą tego spotkania była ja. Przyjemnie prowadziło się takie kameralne, 9cioosobowe spotkanie. Moich słuchaczy w przerwach uraczyłam przysłowiami polskimi. Cieszę się, że się spodobały. Dlatego też, przytoczę je tutaj wszystkie.
Baba bez chłopa- jak chałupa bez płota.
Chłop do kielni, baba do patelni.
Chłop robotny i baba pyskata zawojują pół świata.
Dobrane małżeństwo to raj na ziemi.
Gość w dom, baba w ciąży.
Jak baba zechce to da i przez dziurkę od klucza.
Na spotkaniu wysłuchaliśmy trzech mów. Każda była bardzo interesująca.
Jako pierwsza wystąpiła Alicja, w mowie: „Wyniki burzy mózgów”. W tej mowie Alicja podsumowała zeszłotygodniową burzę mózgów w postaci prostej mapy myśli.
Drugą mowę miała Jola- tytuł: „E951” i była to mowa z serii „Przekonaj”. Tutaj Jola przekonywała nas abyśmy nie spożywali produktów zawierających groźny dla zdrowia aspartam. To właśnie ten środek ukrywa się pod tajemniczo brzmiącym „E951”. Z mowy Joli dowiedziałam się, że nie warto pić dietetycznej coli ani słodzić herbaty słodzikiem. Myślę, że każdy dał się do tego przekonać. Ta mowa miała dla mnie olbrzymią wartość dydaktyczną. Jolu, prosimy o więcej.
Trzecim mówcą był jedyny w tym gronie mężczyzna. Piotr, bo o nim mowa miał mowę pod tytułem: „O krytyce słów kilka”. Mowa ta była z serii „przekonaj”. Mówca przekonywał nas że przed krytyką kogoś należy się zastanowić. Krytyka jest jak atak, który nieuchronnie prowadzi do obrony. Mowa Piotra była starannie przygotowana i ładnie wygłoszona.
Następnie było ćwiczenie niespodzianka poprowadzone przez Julię. Prowadząca przygotowała dobrze znaną nam już grę. Polegała ona na tym, że pierwsza osoba mówi słowo, a każda następna, po powtórzeniu tego co powiedzieli poprzednicy dodaje swoje słowo. Jest to doskonałe ćwiczenie na pamięć.
Do łańcuszka mówców przygotowałam hasła związane z tematem dnia:
Integralność
Spójność
Prawość
Uczciwość
Rzetelność
A także przysłowia:
Dzisiaj żyjem, jutro gnijem..
Gdyby babcia miała drucik to by było radio.
Lepiej jest być pięknym i bogatym, niż brzydkim i biednym.
Lepsza cnota niż wór złota.
Skleroza nie choroba, tylko nogi bolą.
Uszom prędzej można dogodzić niż oczom.
Spotkanie zaliczam do bardzo udanych. Myślę, że ocena generalnego recenzenta (debiut Jakuba Mł.)- 10ptk mówi sama za siebie.
8 listopada 2010
Piękno ciała, piękno duszy
Tematem spotkania z 25.10.2010 było"Piękno ciała, piękno duszy".Na ten temat każdy uczestnik miał własne zdanie. Niemal każdy jednak zgodził się z tym, iż te dwa elementy są ze sobą nierozerwalnie połączone.
W wspaniałym stylu spotkanie poprowadziła Agata. Jej wystąpieniom smaczku dodawały kawały o blondynkach i niesamowite rymowanki na temat osób występujących na scenie.Mała, 9cio-osobowa widownia była czarowana.
A na scenie się bardzo dużo działo.
Jako pierwsza wystąpiła nasza wspaniała Alicja, której mowy zawsze porywają. Tak też było tym razem,w mowie "Co motywuje człowieka do działania" na Mistrza Motywacji. Na początek mówczyni zaproponowała ćwiczenie na koncentrację.Następnie poruszyła to, jak ważne są nasze myśli.Myśli które mogą nam dodawać skrzydeł ale także mogą nas całkowicie sabotować.Jeśli mamy cel, to dobrze. Jeśli do niego dążymy, to znakomicie.Przy okazji realizacji celu jest mnóstwo rzeczy do zrobienia. I warto je zrobić, nawet wtedy gdy już raz zrobione nie wyszły.Mowy Alicji ja zwykle są na wysokim poziomie. Są to takie mini wykłady na temat Mądrego Życia które słucha się z prawdziwą przyjemnością.
Drugim mówcą był Kuba."Moje najważniejsze ogniwo"-mowa na Mistrza Organizacji.Kuba przypomniał nam elementy systemu Teta.Skupił się jednak najbardziej na celowości.Jako antyprzykład- do czego prowadzi życie bez celu mówca przytoczył fragment Alicji w Krainie Czarów- w którym Alicja stojąc na rozdrożu.rozmawia z kotem.Nasz wspaniały mówca posłużył się w mowie swoją własną linią życia.Sam też przedstawił siebie jako żywy, autentyczny przykład tego, że jak się czegoś w życiu bardzo chce to się to po prostu osiąga.
Trzecią mowę miała Agata. To było duże wyzwanie- mowa bowiem była głoszona po angielsku. Jej tytuł to"Challenge" czyli wyzwanie, i była to mowa na Mistrza Organizacji. Agata w swojej mowie zachęcała do używania języka angielskiego bez zażenowania i z pewnością siebie. Pod czas tej mowy nie tylko Agata zrobiła krok na przód. Zrobił go cały nasz klub.
Następnym elementem spotkania była Burza mózgów którą poprowadziła Alicja. Burza mózgów polega na tym, że prowadzący podaje problem a reszta osób podaje rozwiązania. Wszystkie one są skrupulatnie zapisywane. Jest to wspaniały dowód na działanie współdziałania- cała grupa ludzi koncentruje się nad rozwiązaniem danego problemu. Tematem tej burzy mózgów było jak zachęcić nowe osoby do chodzenia do klubu. Każdy też wypowiedział się na temat który element klubowych spotkań jest najatrakcyjniejszy. Prym wiódł łańcuszek mówców i ćwiczenie niespodzianka. To co zapisała Alicja w czasie trwania Burzy Mózgów można podziwiać na zamieszczonym obrazku:

Podsumowania posłuchamy na następnym spotkaniu w mowie Alicji.
To kameralne, ale pełne pomysłów i energii spotkanie zostało ocenione przez generalnego recenzenta na 9,5 ptk.
W wspaniałym stylu spotkanie poprowadziła Agata. Jej wystąpieniom smaczku dodawały kawały o blondynkach i niesamowite rymowanki na temat osób występujących na scenie.Mała, 9cio-osobowa widownia była czarowana.
A na scenie się bardzo dużo działo.
Jako pierwsza wystąpiła nasza wspaniała Alicja, której mowy zawsze porywają. Tak też było tym razem,w mowie "Co motywuje człowieka do działania" na Mistrza Motywacji. Na początek mówczyni zaproponowała ćwiczenie na koncentrację.Następnie poruszyła to, jak ważne są nasze myśli.Myśli które mogą nam dodawać skrzydeł ale także mogą nas całkowicie sabotować.Jeśli mamy cel, to dobrze. Jeśli do niego dążymy, to znakomicie.Przy okazji realizacji celu jest mnóstwo rzeczy do zrobienia. I warto je zrobić, nawet wtedy gdy już raz zrobione nie wyszły.Mowy Alicji ja zwykle są na wysokim poziomie. Są to takie mini wykłady na temat Mądrego Życia które słucha się z prawdziwą przyjemnością.
Drugim mówcą był Kuba."Moje najważniejsze ogniwo"-mowa na Mistrza Organizacji.Kuba przypomniał nam elementy systemu Teta.Skupił się jednak najbardziej na celowości.Jako antyprzykład- do czego prowadzi życie bez celu mówca przytoczył fragment Alicji w Krainie Czarów- w którym Alicja stojąc na rozdrożu.rozmawia z kotem.Nasz wspaniały mówca posłużył się w mowie swoją własną linią życia.Sam też przedstawił siebie jako żywy, autentyczny przykład tego, że jak się czegoś w życiu bardzo chce to się to po prostu osiąga.
Trzecią mowę miała Agata. To było duże wyzwanie- mowa bowiem była głoszona po angielsku. Jej tytuł to"Challenge" czyli wyzwanie, i była to mowa na Mistrza Organizacji. Agata w swojej mowie zachęcała do używania języka angielskiego bez zażenowania i z pewnością siebie. Pod czas tej mowy nie tylko Agata zrobiła krok na przód. Zrobił go cały nasz klub.
Następnym elementem spotkania była Burza mózgów którą poprowadziła Alicja. Burza mózgów polega na tym, że prowadzący podaje problem a reszta osób podaje rozwiązania. Wszystkie one są skrupulatnie zapisywane. Jest to wspaniały dowód na działanie współdziałania- cała grupa ludzi koncentruje się nad rozwiązaniem danego problemu. Tematem tej burzy mózgów było jak zachęcić nowe osoby do chodzenia do klubu. Każdy też wypowiedział się na temat który element klubowych spotkań jest najatrakcyjniejszy. Prym wiódł łańcuszek mówców i ćwiczenie niespodzianka. To co zapisała Alicja w czasie trwania Burzy Mózgów można podziwiać na zamieszczonym obrazku:
Podsumowania posłuchamy na następnym spotkaniu w mowie Alicji.
To kameralne, ale pełne pomysłów i energii spotkanie zostało ocenione przez generalnego recenzenta na 9,5 ptk.
25 października 2010
Trening
18 października tematem przewodnim spotkania był Trening. Jest to coś, za pomocą czego można ćwiczyć i pielęgnować swój talent.
Przewodniczącą tego spotkania była Alicja. Od razu zafundowała nam trening śmiechu- za pomocą fantastycznych dowcipów.
W tym dniu wyjątkowo ćwiczenie niespodzianka odbyło się przed mowami. Piotr, który prowadził je, zaproponował ćwiczenie na synchronizację półkul mózgowych i ćwiczenie koncentracji. Przez chwilę, w parach ćwiczyliśmy up-time z którym zapoznał nas Piotr. A polegało to na tym, że jedna osoba trzymała kartkę z alfabetem i odpowiednią literą a druga czytając go wykonywała zadanie podniesienia prawej, lewej lub obu na raz rąk. To było dobre ćwiczenie przed mowami.
Następnie wysłuchaliśmy trzech mów. Pierwsza należała do Kuby. Była to mowa na mistrza organizacji- "Sukces". Mowa ta miała dużą wartość dydaktyczną. Kuba przypomniał jak jest definiowany sukces według Systemu Teta i jakie są jego składniki. Cały czas miał kontakt z publicznością, także każdy miał szansę wypowiedzieć się i pochwalić swoją wiedzą. Mimo rozluźnionej atmosfery mówca świetnie zapanował nad grupą.
Druga mowa należała do Alicji. To była mowa na mistrza osobowości o tytule "Samoakceptacja".Mówczyni kontynuowała temat sprzed tygodnia. Samoakceptacja to kolejny filar poczucia własnej wartości wg. Nathaniela Brandena. Tym razem nawiązała do radości istnienia i świadomości udoskonalania się a to wszystko związane jest nierozerwalnie z akceptacją siebie samego. Mowa nie była pozbawiona elementów humorystycznych, ani osobistych fragmentów. Alicja jak zwykle zaczarowała publiczność.
Trzecia mowa należała do Jaśka. Jej tytułem było "Bez sensu" a kategoria- przekonaj. Jasiek przedstawił nam swoje perypetie w szkole. Podzielił się swoimi przemyśleniami na temat wiedzy której uczy się dzieci w szkołach i czy jest ona koniecznie niezbędna do życia. Czy czasem nie było by lepiej, gdyby w szkole zamiast dziwnych zagadnień uczono mądrego życia? Najlepiej w postaci organizowanych spotkań KMŻ. Jasiek popisał się w tej mowie swoim dojrzałym i dorosłym spojrzeniem na dzisiejszy system edukacji, ale też optymistyczną wizją przyszłości. Wielkie brawa.
Spotkanie przebiegało w rozluźnionej atmosferze, pełne humoru- zafundowanego przez fanastyczną przewodniczącą. Generalny recenzent ocenił to spotkanie na 9 ptk.
Przewodniczącą tego spotkania była Alicja. Od razu zafundowała nam trening śmiechu- za pomocą fantastycznych dowcipów.
W tym dniu wyjątkowo ćwiczenie niespodzianka odbyło się przed mowami. Piotr, który prowadził je, zaproponował ćwiczenie na synchronizację półkul mózgowych i ćwiczenie koncentracji. Przez chwilę, w parach ćwiczyliśmy up-time z którym zapoznał nas Piotr. A polegało to na tym, że jedna osoba trzymała kartkę z alfabetem i odpowiednią literą a druga czytając go wykonywała zadanie podniesienia prawej, lewej lub obu na raz rąk. To było dobre ćwiczenie przed mowami.
Następnie wysłuchaliśmy trzech mów. Pierwsza należała do Kuby. Była to mowa na mistrza organizacji- "Sukces". Mowa ta miała dużą wartość dydaktyczną. Kuba przypomniał jak jest definiowany sukces według Systemu Teta i jakie są jego składniki. Cały czas miał kontakt z publicznością, także każdy miał szansę wypowiedzieć się i pochwalić swoją wiedzą. Mimo rozluźnionej atmosfery mówca świetnie zapanował nad grupą.
Druga mowa należała do Alicji. To była mowa na mistrza osobowości o tytule "Samoakceptacja".Mówczyni kontynuowała temat sprzed tygodnia. Samoakceptacja to kolejny filar poczucia własnej wartości wg. Nathaniela Brandena. Tym razem nawiązała do radości istnienia i świadomości udoskonalania się a to wszystko związane jest nierozerwalnie z akceptacją siebie samego. Mowa nie była pozbawiona elementów humorystycznych, ani osobistych fragmentów. Alicja jak zwykle zaczarowała publiczność.
Trzecia mowa należała do Jaśka. Jej tytułem było "Bez sensu" a kategoria- przekonaj. Jasiek przedstawił nam swoje perypetie w szkole. Podzielił się swoimi przemyśleniami na temat wiedzy której uczy się dzieci w szkołach i czy jest ona koniecznie niezbędna do życia. Czy czasem nie było by lepiej, gdyby w szkole zamiast dziwnych zagadnień uczono mądrego życia? Najlepiej w postaci organizowanych spotkań KMŻ. Jasiek popisał się w tej mowie swoim dojrzałym i dorosłym spojrzeniem na dzisiejszy system edukacji, ale też optymistyczną wizją przyszłości. Wielkie brawa.
Spotkanie przebiegało w rozluźnionej atmosferze, pełne humoru- zafundowanego przez fanastyczną przewodniczącą. Generalny recenzent ocenił to spotkanie na 9 ptk.
18 października 2010
Systematyczność
Na ostatnim spotkaniu tematem przewodnim była systematyczność. Jako gospodarz zadebiutował dziś Kuba. Ładnie wszystkich wprowadził w spotkanie. Na początku poprosił by każdy przedstawił się i odpowiedział na pytanie: co lubię i od kiedy chodzę do klubu. To są dobre informacje dla pojawiających się na spotkaniu gości. Dzięki nim łatwiej jest im wejść w ten szczególny, pełen przyjażni klimat podczas spotkań.
To jesienne spotkanie poprowadziła Czaja. Zrobiła to tak gorąco, że każdy poczuł się jak w środku lata. Spotkanie pełne było charyzmy i pozytywnej energii. Można powiedzieć, że kiedy Czaja jest przewdodniczącą to scena jest rozgrzana do czerwoności.
Mowy na tym spotkaniu to było mocne przeżycie. Wysłuchaliśmy trzech mówców. Każdy był rewelacyjny. Przy głosowaniu był nie lada problem komu oddać głos.
Jako pierwsza mówiła Czaja. Był to popis prawdziwej sztuki wypowiadania się publicznego. Mowa miała tytuł "Celowo myślę pozytywnie" i była to mowa na Mistrza Organizacji. Mowa miała bardzo ładne wprowadzenie. Móywczyni przez całą mową prowadziła dialog z publicznością. W skupieniu słuchała wypowiedzi osób które odpowiadały na jej pytania. Czaja zadała na początku pytanie: "Jak wyobrażacie sobie celowość". Tym samym wywołała lawinę wypowiedzi ze strony publiczności. Mowa zawierała elementy humorystyne i dużo uśmiechu oraz bardzo wymowaną gestykulację. Czaja podzieliła się z nami swoimi przemyśleniami dlaczego właśnie celowo myśli pozytynie, dlaczego wizualizuje i co jej to daje. Mowa była przekonująca, optymistyczna i pełan dobrych rad.
Jako drugi wystąpił Piotr w mowie "Zmieniając świat zacznij ode siebie" z serii "przekonaj". Ta mowa to było również mistrzostwo. Piotr pokazał nam, że ktoś, kto dba o swój rozwój jest o wiele bardziej interesujący dla innych. Taki ktoś jest bardziej atrakcyjny dla świata. Pracując nad sobą- zmieniamy siebie. Tym samym zmienia się nasze otoczenie i świat w którym żyjemy. Była to niezwykle osobista mowa, pełna życzliwości i uśmiechu.Mówca posilił się cytatami: min Freuda, Antonego De Mello i Konfucjusza.
Jako trzeci, wystąpił Jasiek. Ta mowa miła tytuł "Pech" i należała do kategorii "przekonaj".Mowa Jaśka jak każda mowa- zawierała mnóstwo humoru. Na początek mówca przedstawił encyklopedyczną definicję pecha. Następnie przeszedł do przykładów. Tutaj posłużył się swoim doświadczeniem ze szkoły. W przykładach pojawiła się szkoła, autobus i smsy- znaki dzisiejszej młodzieży. Jasiek nie byłby sobą, gdyby w mowie nie pojawił się motyw Formuły 1. Za przykład pecha przedstawił problem Roberta Kubicy któremu ostatnio odpadło koło. Także wrócił do przeszłości i zapoznał nas z wypadkiem który nasz wspaniały kierowca miał w 2007 roku. Pointą tej mowy było to, abyśmy się nigdy pechowi nie poddawali. Robert Kubica jest tutaj dobrym przykładem. Mowa była niesamowita. I pewnie dlatego... wygrała.
Po tym jakże mocnym punkcie programu przyszedł czas na ćwiczenie niespodziankę. Wspaniałą grę w bingo poprowadziła Julia. Tą grę także niektórzy mocno przeżyli. Mistrz Sytuacji miał potem spory orzech do zgryzienia z jednym z graczy próbując rozwiązać jego problem.
W łańcuszku mówców tematy przygotowała Czaja. Najciekawsze z nich to: "Muchy w nosie" i "Gdy naciskam klamkę wyobraźni". Wśród wypowiadających się byli również nasi goście. Oni też popisali się niezwykłymi zdolnościami do przemawiania publicznego.
To spotkanie generalny recenzent ocenił na 10. Wysoka, w pełni zasłużona ocena.
To jesienne spotkanie poprowadziła Czaja. Zrobiła to tak gorąco, że każdy poczuł się jak w środku lata. Spotkanie pełne było charyzmy i pozytywnej energii. Można powiedzieć, że kiedy Czaja jest przewdodniczącą to scena jest rozgrzana do czerwoności.
Mowy na tym spotkaniu to było mocne przeżycie. Wysłuchaliśmy trzech mówców. Każdy był rewelacyjny. Przy głosowaniu był nie lada problem komu oddać głos.
Jako pierwsza mówiła Czaja. Był to popis prawdziwej sztuki wypowiadania się publicznego. Mowa miała tytuł "Celowo myślę pozytywnie" i była to mowa na Mistrza Organizacji. Mowa miała bardzo ładne wprowadzenie. Móywczyni przez całą mową prowadziła dialog z publicznością. W skupieniu słuchała wypowiedzi osób które odpowiadały na jej pytania. Czaja zadała na początku pytanie: "Jak wyobrażacie sobie celowość". Tym samym wywołała lawinę wypowiedzi ze strony publiczności. Mowa zawierała elementy humorystyne i dużo uśmiechu oraz bardzo wymowaną gestykulację. Czaja podzieliła się z nami swoimi przemyśleniami dlaczego właśnie celowo myśli pozytynie, dlaczego wizualizuje i co jej to daje. Mowa była przekonująca, optymistyczna i pełan dobrych rad.
Jako drugi wystąpił Piotr w mowie "Zmieniając świat zacznij ode siebie" z serii "przekonaj". Ta mowa to było również mistrzostwo. Piotr pokazał nam, że ktoś, kto dba o swój rozwój jest o wiele bardziej interesujący dla innych. Taki ktoś jest bardziej atrakcyjny dla świata. Pracując nad sobą- zmieniamy siebie. Tym samym zmienia się nasze otoczenie i świat w którym żyjemy. Była to niezwykle osobista mowa, pełna życzliwości i uśmiechu.Mówca posilił się cytatami: min Freuda, Antonego De Mello i Konfucjusza.
Jako trzeci, wystąpił Jasiek. Ta mowa miła tytuł "Pech" i należała do kategorii "przekonaj".Mowa Jaśka jak każda mowa- zawierała mnóstwo humoru. Na początek mówca przedstawił encyklopedyczną definicję pecha. Następnie przeszedł do przykładów. Tutaj posłużył się swoim doświadczeniem ze szkoły. W przykładach pojawiła się szkoła, autobus i smsy- znaki dzisiejszej młodzieży. Jasiek nie byłby sobą, gdyby w mowie nie pojawił się motyw Formuły 1. Za przykład pecha przedstawił problem Roberta Kubicy któremu ostatnio odpadło koło. Także wrócił do przeszłości i zapoznał nas z wypadkiem który nasz wspaniały kierowca miał w 2007 roku. Pointą tej mowy było to, abyśmy się nigdy pechowi nie poddawali. Robert Kubica jest tutaj dobrym przykładem. Mowa była niesamowita. I pewnie dlatego... wygrała.
Po tym jakże mocnym punkcie programu przyszedł czas na ćwiczenie niespodziankę. Wspaniałą grę w bingo poprowadziła Julia. Tą grę także niektórzy mocno przeżyli. Mistrz Sytuacji miał potem spory orzech do zgryzienia z jednym z graczy próbując rozwiązać jego problem.
W łańcuszku mówców tematy przygotowała Czaja. Najciekawsze z nich to: "Muchy w nosie" i "Gdy naciskam klamkę wyobraźni". Wśród wypowiadających się byli również nasi goście. Oni też popisali się niezwykłymi zdolnościami do przemawiania publicznego.
To spotkanie generalny recenzent ocenił na 10. Wysoka, w pełni zasłużona ocena.
11 października 2010
Wracam z entuzjazmem do szkoły/pracy po wspaniałych wakacjach
Nasze pierwsze, powakacyjne spotkanie odbyło się 4 października. Istotnie, wszyscy wrócili pełni entuzjazmu i nowej energii. A Ci co wrócili niezbyt energiczni wyszli naładowani pozytywną energią gdyż spotkanie było nią przepełnione. Wystarczyło jej dla każdego. Miło było zobaczyć swojskie, dawno nie widziane twarze, a także nowe, gdyż nie brakowało gości.
To spotkanie wspaniale poprowadził Kuba. Nie zabrakło elementów humorystycznych. Spotkanie zostało poprowadzone z pełnym zaangażowaniem i entuzjazmem.
Na to spotkanie była zaplanowana jedna mowa. Mówczynią była Alicja. To była mowa o tytule "Świadome życie" na mistrza organizacji. Mowa zawierała treści które są wciąż aktualne. Alicja próbowała odpowiedzieć na pytanie czym jest świadome życie. A treść odpowiedzi można zawrzeć w stwierdzeniu, że jest to koncentrowanie umysłu na tym co jest ważne. Mowa była dobrze przygotowana, płynna i przekonująca. Alicja nawiązała kontakt z publicznością, zrobiła też rysunek na tablicy- takie elementy są ważne jeśli mowa ma być jasna i czytelna dla wszystkich.A ta niewątpliwie taka była. Pytanie do publiczności dotyczyło 6 filarów poczucia własnej wartości- model opracowany przez Nathaniela Brandena. To też jest tytuł bardzo interesującej książki (wspomnianego autora) bez poznania której trudno jest mówić o tym, czym jest świadome życie. Uśmiech i gestykulacja mówczyni były cennym dopełnieniem tej wspaniałej mowy.
Dalsza część, normalnie przeznaczona na mowy, tym razem należała do Pani Prezydent Czaji- to był bardzo miły czas, bo co poniektórzy dostali nagrody za aktywność w klubie. A wszystko to w ramach Konkursu Mistrzów w Akademii Mądrego Życia do którego wszystkich klubowiczów zgłosiła nasza Pani Dyrektor Merytoryczna- Agata B.
Ćwiczenie niespodzianka przygotowała wyżej wspomniana Agata B. Było to zadanie na inteligencję. Większość klubowiczów wzięła aktywny udział w tej "burzy mózgów".
Jako generalny recenzent oceniłam spotkanie na 9,5 ptk. To był bardzo dobry, pozytywny start w nowy sezon spotkań.
To spotkanie wspaniale poprowadził Kuba. Nie zabrakło elementów humorystycznych. Spotkanie zostało poprowadzone z pełnym zaangażowaniem i entuzjazmem.
Na to spotkanie była zaplanowana jedna mowa. Mówczynią była Alicja. To była mowa o tytule "Świadome życie" na mistrza organizacji. Mowa zawierała treści które są wciąż aktualne. Alicja próbowała odpowiedzieć na pytanie czym jest świadome życie. A treść odpowiedzi można zawrzeć w stwierdzeniu, że jest to koncentrowanie umysłu na tym co jest ważne. Mowa była dobrze przygotowana, płynna i przekonująca. Alicja nawiązała kontakt z publicznością, zrobiła też rysunek na tablicy- takie elementy są ważne jeśli mowa ma być jasna i czytelna dla wszystkich.A ta niewątpliwie taka była. Pytanie do publiczności dotyczyło 6 filarów poczucia własnej wartości- model opracowany przez Nathaniela Brandena. To też jest tytuł bardzo interesującej książki (wspomnianego autora) bez poznania której trudno jest mówić o tym, czym jest świadome życie. Uśmiech i gestykulacja mówczyni były cennym dopełnieniem tej wspaniałej mowy.
Dalsza część, normalnie przeznaczona na mowy, tym razem należała do Pani Prezydent Czaji- to był bardzo miły czas, bo co poniektórzy dostali nagrody za aktywność w klubie. A wszystko to w ramach Konkursu Mistrzów w Akademii Mądrego Życia do którego wszystkich klubowiczów zgłosiła nasza Pani Dyrektor Merytoryczna- Agata B.
Ćwiczenie niespodzianka przygotowała wyżej wspomniana Agata B. Było to zadanie na inteligencję. Większość klubowiczów wzięła aktywny udział w tej "burzy mózgów".
Jako generalny recenzent oceniłam spotkanie na 9,5 ptk. To był bardzo dobry, pozytywny start w nowy sezon spotkań.
4 października 2010
Zaproszenie na spotkanie
Zapraszam serdecznie na powakacyjne spotkanie klubowe! Dziś godz. 18.39, DK "Podgórze, sala 13.
Subskrybuj:
Posty (Atom)